Zwiedzanie młyna

mlynDnia 4.11.2010 r. grupą członków Klubu Seniora udaliśmy się na wycieczkę do młyna. Mijamy go na codzień np. na drodze do Klubu, przychodni czy na cmentarz ale zawsze młyn jest to miejsce tajemnicze. Gospodarz młyna P. L. Tutka oprowadził nas po całym obiekcie objaśniając procesy produkcyjne i demonstrując asortyment wyrobów dostępnych do kupna w sklepie na terenie młyna. Kol. Cz. Mroczka kamerował, a kol. D. Kondysar i kol. E. Pędlowski fotografował ciekawostki. Następnie zostaliśmy zaproszeni do domku obok na dyskusję o historii młyna, ludziach z nią związanych, będących jeszcze w pamięci rudniczan, bo byli członkami ich rodzin. Obecny właściciel też miał niełatwe początki, ale że jest prawdziwym pasjonatem, doskonałym fachowcem w swojej dziedzinie udało mu się uczynić z otoczenia młyna malowniczy zakątek. Chętnie udostępnia swój obiekt do zwiedzania okolicznym wycieczkom szkolnym, sam jest uroczym, elokwentnym i towarzyskim Panem mogącym snuć opowieści i kawały bez końca. P. Prezes L. Socha podziękowała w naszym imieniu za spotkanie z nami, kol. Pędlowski napisał i wykonał piekną piosenkę o młynie dedykowaną P. Leszkowi a kol. Sieprawska wykonała dla niego własny wiersz też o młynie. Wszyscy ochoczo zaśpiewaliśmy o czterech córach młynarza i fragment polskich kwiatów. Po poczęstunku uroczy i hojny gospodarz podarował wszystkim po próbce kaszy gryczanej i mąki orkiszowej z załączoną ulotką reklamową. My zaś zaprosiliśmy go na wieczorek satyryczny do naszego Klubu. Myślę, że zyskał w nas sympatyków i klientów dla swoich produktów.

Opr. M. Sieprawska